18.12.13

DIY Mydełko z własnymi dodatkami





Witajcie!
Dzisiaj mam dla Was instrukcję jak zrobić swoje własne, unikatowe mydełko. To może być wspaniały pomysł na prezent lub mały dodatek do prezentu.

Co będzie nam potrzebne:
1. Mydło-najlepiej szare, naturalne np. Biały Jeleń
2. Miska, garnek, tarka, łyżka
3. Dowolne dodatki- kawa, miód, lawenda, olejki eteryczne, suszone kwiaty, przyprawy...
4. Pojemniczek lub foremka


Po pierwsze nasze mydło musimy zetrzeć na tarce i wsypać do miski( użyłam metalowej)
Następnie napełniamy nasz garnek wodą i wkładamy do niego miskę. Czekamy aż woda zacznie się gotować. Dodajemy do naszego mydełka trochę wody( ja dodałam napar z lawendy). Nasze mydełko powoli zacznie się roztapiać. Gdy już trochę się roztopi to dodajemy dowolne składniki i mieszamy.


Całą masę wkładamy do pojemniczka lub foremki


Na koniec mydło można dodatkowo udekorować(Ja dałam gałązkę lawendy)



Nasze mydełko trzeba zostawić na kilka dni by wyschło,wtedy nasza masa stanie się twardsza. 

I gotowe! Można na koniec dodać jeszcze karteczkę lub kokardkę i prezent skończony.
Jak Wam się podoba pomysł na własne mydełka? 
Robiliście kiedyś?


15.12.13

RECENZJA: Wosk Yankee Candle: Salted Caramel








Dzisiaj mam dla Was recenzję mojego pierwszego wosku z Yankee Candle. Tak. I ja się skusiłam. Nie mogłam przejść obok tyyyylu zapachów. Woski kupiłam na TEJ stronie. Daję linka bo jestem bardzo zadowolona z tego sklepu. Szybka przesyłka, bezproblemowy kontakt.  Pierwszy mój wybór padł na Salted Caramel.

Dlaczego właśnie ten?
Przypomina mi cotygodniowe wyjścia z rodziną do cukierni na lody. Masa smaków a wśród nich ON. Dziwne połączenie: słodki, lejący karmel i słona sól morska. Gdy pierwszy raz go spróbowałam wiedziałam, że to TEN. Ulubiony.


Zapach przy pierwszym powąchaniu mnie nie urzekł.  Szczerze? Czułam się oszukana! Gdzie to niesamowite połączenie? Przy pierwszym paleniu wszystko stało się jasne. Wystarczyło parę chwil i pokój wypełnił zapach wspomnień.  Pierwsza myśl: słodycz. Sól poczułam jako drugą.

Co ciekawe użyłam tylko ok. 1/5 wosku a zapach i tak jest bardzo intensywny( moje pokoje są raczej średniej wielkości). Czuć go po zgaszeniu jeszcze bardzo długo.


Mój pierwszy wosk i taki zachwyt? Oby kolejne z mojej niewielkiej jeszcze kolekcji okazały się strzałem w dziesiątkę...

Moja ocena wosku( skala do 5):







13.12.13

DIY Musująca kula do kąpieli






Santa Claus is coming to town! Zbliżają się święta i widać to na każdym kroku. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z pomysłów na własnoręcznie wykonany prezent :) Na szczęście nie jest jeszcze za późno, więc jak nic nie macie dla bliskiej osoby to nie musicie się martwić.  Pomysł jest szybki i prosty- musująca kula do kąpieli. Zaczynamy!

Potrzebne nam będą:

100g kwasku cytrynowego

200g sody oczyszczonej
oliwa z oliwek lub inny olej

przyprawy, cukier waniliowy, lawenda, olejki naturalne, co tylko chcecie

DODATKOWO:
Można do swojej kuli dodać ok. 20 g skrobi ziemniaczanej, wtedy kula będzie unosić się na wodzie

Kolorowy barwnik spożywczy( Tylko trochę!)


Jak wykonać:

Mieszamy wszystkie suche składniki w misce i powoli dolewamy oliwę i mieszamy. Konsystencja ma być trochę mokra( ale ważne żeby nie przesadzić, kula powinna dać się ulepić w ręku). Następnie albo lepimy naszą kulę w rękach albo wkładamy do jakiejś foremki. Zostawiamy na noc a następnego dnia mamy gotową musującą kulę :)



Wszelkie pytania i wiadomości możecie wysyłać pod e-mail: